Reklama
  • Piątek, 11 kwietnia 2014 (13:05)

    Życie intymne. Sztuka czułego dotyku

Nigdy byś nie podejrzewała, jak bardzo pragną go mężczyźni! Wyrastają bowiem w przekonaniu, że domaganie się czułości odbiera im męskość i ośmiesza. Podpowiemy ci, jak wykorzystać moc dotyku na różnych etapach związku. Tekst: Renata Bożek

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Potrzebujemy go jak powietrza, jedzenia i snu. To najbardziej uniwersalny sposób porozumiewania się – potrafi poruszyć nas głębiej niż głos i słowa, a interpretujemy go trafniej niż wyraz twarzy. Bez niego niemowlęta nie rozwijają się prawidłowo, a dorośli stają się zgorzkniali, smutni i częściej chorują. Jest to także najszybszy sposób, by zakomunikować coś osobie, która znajduje się tuż obok.

W miłości dotyk silnie wiąże kochanków. Nasza skóra przesyła wówczas do mózgu sygnały wprawiające nas w błogostan, łagodzące lęk i niepokój. Dlatego jest on kluczem do serca mężczyzny. Sprawi, że mocniej zainteresuje się kobietą, przywiąże do niej i zapragnie szczodrze dzielić się z nią tym, co posiada.

Reklama

Ręka na pulsie

„Chcesz zawrócić w głowie mężczyźnie? Wymyśl pretekst, żeby cię dotknął” – radzi Leil Lowndes, autorka „Chemii miłości” (wyd. Rebis). Dotyk buduje poczucie atrakcyjności, od niego zaczyna się przyciąganie. Jeśli mężczyzna ci się podoba, a dopiero się poznaliście, szukaj okazji, by uścisnąć mu dłoń na powitanie, dotknąć łokcia lub ramienia w trakcie rozmowy, pytając np. „Co o tym sądzisz?”.

Możesz ukradkiem rozpiąć bransoletkę i poprosić o pomoc przy jej zapinaniu. Gdy to zrobi, dobrze jest podziękować, patrząc mu w oczy. Jeśli wspomnisz o następnym spotkaniu, nie wahaj się musnąć go ręką. Nawet niewinny dotyk panowie interpretują jako zainteresowanie. To im schlebia, podnosi atrakcyjność kobiety w ich oczach i skłania do wyświadczania im przysług.

A może na randkę pójdziecie do kina na thriller? To doskonała okazja, żeby złapać go za rękę w przerażających momentach. Potem możesz śmiać się z tego, że boisz się krwi na ekranie. Jeśli dodasz: „Cudownie, że byłeś obok, bo mniej się bałam” – nie tylko przypomnisz mu, że cię dotykał, ale też wzmocnisz jego poczucie męskości i opiekuńcze uczucia.

Ale uważaj: jeśli nie masz ochoty na bliższą znajomość, raczej nie przytulaj się do niego. Ty też jesteś podatna na magię dotyku i możesz poczuć coś do niewłaściwego faceta.

Przywiąż go

Zależy ci na długotrwałym związku? Bliskość najłatwiej rozbudzić i utrzymać właśnie poprzez dotyk. Trzymanie się za ręce na spacerze, przytulanie, głaskanie po plecach, ramionach i głowie, masowanie karku – to wszystko uspokaja, wycisza, daje poczucie bezpieczeństwa. Podnosi także poziom oksytocyny – „neurohormonu więzi”, który sprzyja przywiązaniu i wierności.

Pamiętaj o tym, że kobietom łatwiej przychodzą pieszczoty. Dlatego nie zniechęcaj się, jeśli twój ukochany nie łapie cię za rękę przy każdej okazji. Bo niektórych mężczyzn trzeba tego po prostu nauczyć, a wte- dy stają się bardziej zadowoleni ze związku i oddani rodzinie. Dotykając partnera z miłością, zaspokajasz jego potrzebę bycia kochanym i akceptowanym.

Bez cielesnego kontaktu trudno o bliskość, ale trzeba ją budować stopniowo, także w związkach wieloletnich. Bo jeśli z jakiś względów oddaliliście się od siebie, najlepiej zacząć od delikatnego dotyku, by znów odzyskać przyjemność z dotyku intymnego.

Ochroń mnie

Dobrze obejmować ukochanego spontanicznie, gdy się tego nie spodziewa, np. kiedy zmywa naczynia. – Za każdym razem, gdy tak postępujesz, on czuje się twoim obrońcą – twierdzi Piotr Mart, autor poradnika „Mężczyzna od a do z”. – Zwłaszcza gdy przytulasz się do jego pleców, a dłonie splatasz na brzuchu. Nieświadomie odbiera to jak sygnał: jestem przywódcą stada, a ona stoi za mną, bo ją chronię.

Pogłaszcz go po twarzy – to rodzaj czułości, którą obdarzamy najbliższych. Posprzeczaliście się i on udaje, że cię nie dostrzega? Wyciągnij pierwsza rękę do zgody i pogłaszcz go po karku. Nawet jeśli nie zareaguje entuzjastycznie, twój gest go rozluźni i wprawi w lepszy nastrój. Tobie będzie łatwiej wybaczyć mu fochy, gdy pomyślisz, że w środku wciąż jest małym chłopcem, który potrzebuje uwagi i troski.

Jednak gdy jest mocno rozgniewany lub poirytowany, lepiej unikaj dotykania go, byście nieświadomie nie zaczęli kojarzyć pieszczot ze złością.

Splećcie swe stopy

Oddalacie się od siebie i coraz częściej zastanawiasz się, czy mu na tobie jeszcze zależy? Pierwszym krokiem do emocjonalnego połączenia jest kładzenie się spać o tej samej porze. Co najmniej 3-4 razy w tygodniu. Przed snem możecie poczytać w łóżku, obejrzeć film, rozmawiać, a zarazem splatać się nogami. Dotyk gołej stopy partnera relaksuje i uspokaja.

Zanim powiecie: „Dobranoc, kochanie”, poleżcie przez chwilę przytuleni. A może przetestujcie metodę „pocałunek brzuchów”, czyli zetknijcie się nagimi brzuchami. Potem ułóżcie się wygodnie „na łyżeczkę” i zharmonizujcie wdechy i wydechy. Najczęściej to mężczyzna obejmuje partnerkę, ale dobrze od czasu do czasu zamienić się rolami i dać ukochanemu poczuć, jak to jest, gdy kobieta ogrzewa mu plecy.

Przytulanie się przed snem to sprawdzony sposób na odnowienie poczucia jedności. Zazwyczaj kładziesz się później i nie możesz zasnąć? Leżąc w ciemnościach, spróbuj pomyśleć o przyjemnych chwilach spędzonych razem, np. na wakacjach lub podczas romantycznej kolacji. Ciesz się ciepłem jego ciała. Odczujesz wówczas wdzięczność, że nie jesteś sama, że jest ktoś, do kogo możesz się przytulić i kto zapewnia ci bezpieczeństwo.

Czuły dotyk w łóżku często prowadzi do seksu. Nierzadko zdarza się, że „po” mężczyzna pada jak zabity. Nie przejmuj się: to wcale nie jest oznaką obojętności i lekceważenia. Po prostu męskie ciało po orgazmie jest wyczerpane i słabe. Nauczyciele tantry, praktyki uczącej czerpać radość z seksu, twierdzą, że właśnie po akcie seksualnym mężczyzna potrzebuje bliskości bardziej niż kobieta.

Przed chwilą pozbył się swojej energii, stał się całkowicie bezbronny. Wtedy dobrze przytulić się do niego, pogłaskać, pocałować. To nic, że leży jak kłoda. W głębi duszy jest wdzięczny, że nie odrzucasz go w chwili słabości. Warto o to zadbać, bo intymna więź pozwoli wam przetrwać kłótnie.

Sprawi, że niezależnie od lat przeżytych razem, codziennych kłopotów czy nieporozumień, w przytuleniu do partnera znajdziecie to, czego szuka każdy z nas: ukojenia, bezpieczeństwa i zjednoczenia z kimś kochanym. A wtedy seks, orgazm i miłosna ekstaza będą przychodzić wam tak samo naturalnie jak oddychanie.

Ta książka podsunie ci pomysły „Przytul mnie. Siedem rozmów, które zapewnią miłość przez całe życie”, Sue Johnson, wydawnictwo Laurum

Zdjęcie

/Arch./Wawa
/Arch./Wawa

Pytania do eksperta

Krzysztof Korona seksuolog, www.psychonet.pl

Czy kobiecy dotyk może być lekarstwem na problemy z erekcją?

Krzysztof Korona: Często okazuje się, że łóżkowe trudności wynikają z deficytu dotyku i emocji, które wyrażamy za pomocą głaskania po głowie, trzymania się za ręce lub tulenia. W Polsce zbyt małą uwagę zwracamy na profilaktykę seksualną. Ignorujemy kłopoty, dopóki nie zaczną niszczyć naszego życia intymnego.

W przypadku zaburzeń erekcji sugerowałbym jednak jak najszybsze udanie się do kardiologa. Gdy okaże się, że z krążeniem wszystko w porządku, kobieta powinna wziąć sprawy w swoje ręce. Dosłownie!

O.: Na czym ta pomoc miałaby polegać?

K.K.: Na dotykaniu i odczuwaniu. Nawet podczas snu. Gdy para zasypia, niech on trzyma rękę na jej piersi lub między nogami, a ona przyciska pupę do jego genitaliów. Jeśli zasypiają w innej pozycji, mogą ułożyć ręce na podbrzuszu lub pupie partnera. To gest afirmacji: „widzę w tobie kobietę”, „widzę w tobie mężczyznę”.

O.: Tak po prostu, bez podtekstów?

K.K.: Taki dotyk nienastawiony na orgazm koi. Wzmacnia więź uczuciową i seksualną pewność siebie. Dobrze, jeśli po stosunku kobieta obejmuje dłonią penisa, pogłaszcze – to leczy faceta z kompleksów. Daje mu pewność, że ona nie traktuje go jako narzędzia do zaspokajania jej żądzy, że nie odrzuci go, gdy z wiekiem stanie się mniej sprawny seksualnie. Dotyk to także świetna profilaktyka prostaty – mężczyźni regularnie dotykani w ten sposób mają mniej problemów z prostatą i erekcją. I z szukaniem podniet poza domem.

Olivia
Więcej na temat:życie intymne | Życie | sztuka | Krzysztof | korona | dotyk

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.