Reklama
  • Piątek, 30 sierpnia 2013 (10:00)

    Seks po porodzie: Porady

Problemy z bliskością zdarzają się młodym rodzicom bardzo często. Traktujmy je jako przejściowe kłopoty. Wasz seks może być równie udany jak wcześniej. Ale potrzeba na to czasu!

Już 4-6 tygodni po porodzie możesz spokojnie uprawiać seks. A jednak ty wzdrygasz się na samą myśl o erotycznej przyjemności. Boisz się bólu przy zbliżeniu.

Reklama

Nie wierzysz, że będzie jak dawniej. To prawda, rzadko od razu jest tak jak przed narodzinami dziecka. Młode mamy powtarzają: seks po porodzie jest jak drugi pierwszy raz.

Dlaczego kobiecie, która staje się matką, trudno czasem być od razu taką kochanką jak kiedyś? Unikasz zbliżeń, a potem zastanawiasz się: „Co się ze mną dzieje? Przecież go kocham!”. Nie obwiniaj się. Nie masz ochoty na seks, bo twój organizm uwalnia ogromną ilość oksytocyny, nazywanej hormonem więzi.

To ona przestawia mamę na spokój. Hormonalna burza – wysoki poziom prolaktyny, niezbędnej przy karmieniu piersią i niski estrogenu także osłabiają apetyt na seks.

Dlatego seksualne wyciszenie może trwać przez cały okres karmienia piersią, a czasem nawet dłużej.

Jestem piękna!

„Jak radzić sobie z rozstępami, fałdami na brzuchu, grubymi udami, wypadającymi włosami...?” – młode mamy szukają wsparcia na forach. Cierpliwości, czasem większy brzuch to „perfidne” działanie naszego organizmu, który magazynuje wodę.

To może być nawet kilka litrów! Wbrew opiniom, gdy karmisz sama – nie zawsze chudniesz. Niektóre z nas odzyskują wcięcie w talii dopiero po odstawieniu dziecka od piersi.

Oczywiście, warto ćwiczyć i nie objadać się. Ale i dać sobie czas na powrót do formy, zamiast obwiniać się, słysząc, że Beyoncé po porodzie błyskawicznie schudła 25 kg.

Nie chowaj się w za dużych ubraniach. To błąd! Gdy po kąpieli owinięta szczelnie ręcznikiem ukrywasz się przed mężczyzną, wysyłasz mu komunikat: „Brzydzę się swojego ciała”. Niesłusznie. Wystarczy kilka małych kroków, żeby poczuć się lepiej ze sobą. Opalona skóra wygląda jędrniej. Dzięki balsamowi samoopalającemu czy opalaniu natryskowemu błyskawicznie poczujesz się ładniejsza. Gdy dziecko zaśnie, zrób sobie domowe spa.

Nałóż na ciało np. maskę ujędrniającą (np. z olejkami z migdałów, z orzechów macadamia, witaminą E). Monica Bellucci, która po porodzie też nie akceptowała swojego ciała, przekonywała, że po takim zabiegu jej uda wydawały się szczuplejsze o kilka centymetrów. „To naprawdę kwestia spojrzenia na siebie” – tłumaczyła aktorka.

Lekcja uwodzenia

Poszukaj pocieszenia. Rozbrajająco przyznaj się mężowi: „Czuję się gruba, nie mieszczę się w sukienki”. Daj mu szansę, by prawił ci komplementy. Większość mężczyzn woli kobiety o pełnych kształtach. Uwierz, gdy się zachwyca: „Takie duże piersi mogłabyś mieć do końca życia!”. Schlebisz mu, gdy podczas najbliższej wizyty w galerii handlowej poprosisz go o pomoc w wyborze ładnego kompletu. A co jeśli czujesz, że nie możesz liczyć na jego wsparcie, zachwyt? Bywa i tak. Sama zobacz, jaka jesteś ładna. Pomoże ci w tym eksperyment – zrób sobie sesję zdjęciową. U profesjonalnego fotografa albo poproś przyjaciółkę. Makijaż, superfryzura, kobiecy strój zdziałają cuda! Nie wstydź się. Pozuj, spróbuj dla siebie poczuć seksapil. Śmieszne, krępujące? Gdy obejrzysz swoje zdjęcia, zobaczysz, jakie to skuteczne! Jeśli mimo takich zabiegów czujesz się niepewnie – ukryj w sypialni krągłości pod dłuższą koszulką. Nie myśl o nich, nie zastanawiaj się, w jakiej pozycji wyglądasz najlepiej. Skup się na czułości, przecież twój mężczyzna czeka na seks co najmniej od kilku tygodni. Obawiasz się bólu? Poproś go o dłuższą niż kiedyś grę wstępną. Wiele mam skarży się, że gdy są podniecone, z ich piersi sączy się mleko. Powiedz mężowi, by delikatniej je pieścił albo wybierz pozycję „od tyłu”. Lub po prostu zostań w bieliźnie i zabezpiecz się laktacyjnymi wkładkami. Pamiętaj, nie bój się mówić o swoich oczekiwaniach – to znak, że szanujesz siebie. Jeżeli penetracja jest jeszcze zbyt bolesna, możecie spróbować pettingu lub seksu oralnego. Wcale nie zapomniałaś, jak to się robi. Chodzi o to, by przełamać pierwszą niechęć i skrępowanie intymnością. Złość blokuje

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że rok po narodzeniu dziecka 50 proc. par kocha się rzadziej niż przed ciążą. Gdy od twojego porodu minął rok, na pewno odzyskałaś już formę, ustabilizowały się hormony.

Jesteś zorganizowaną mamą. A jednak wasz seks jest nijaki. Początki macierzyństwa wyczerpują nie tylko fizycznie, ale także emocjonalnie. Dlatego zastanów się, co czujesz. Być może nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś zła na męża.

Kobiety mówią: „On mi nie pomaga i jeszcze oczekuje, że w łóżku będzie jak dawniej”. Jesteś zła, że nadal ma wolność, pracuje, żyje jak kiedyś, podczas gdy ty – choć kochasz dziecko – czujesz się uwięziona w domu, tęsknisz za dawnym życiem.

Złość automatycznie blokuje życie seksualne. Znowu najlepsza będzie rozmowa z partnerem.

Podzielcie inaczej obowiązki, tak, byś miała przestrzeń dla siebie. Godziny „na wyłączność”, w których spotkasz się z przyjaciółką albo wyjedziesz na weekend. Dzięki temu wasz seks stanie się radośniejszy.

Wasz plan: Randka

To nie żart! Po narodzinach dziecka na nowo umawiajcie się na randki. I pamiętaj, że niemowlę nie może rządzić w waszej sypialni. Ukochany dotyka twoich pośladków, całuje w szyję, a ty automatycznie go studzisz: „Nie przy dziecku!”.

Dlatego warto zaplanować spotkanie tylko we dwoje. Niekoniecznie na romantycznej kolacji w restauracji.

Poproś nianię lub bliską osobę, by przez 2-3 godziny zajęła się dzieckiem. Poza domem! A wcześniej w ciągu dnia spróbuj poflirtować z mężem jak kiedyś. Zaskocz go SMS-em: „Mam na ciebie wielką ochotę...”.

W domu otwórz ulubione wino. Ciesz się waszą bliskością. Twoje nastawienie do seksu to jedyna rzecz, na którą możesz wpłynąć.

Czy wspólny poród zbliża parę?

Coraz więcej par chwali wspólne narodziny dziecka. Nie trzeba się obawiać, że fizjologia porodu zniechęci kochającego mężczyznę do partnerki i osłabi jego pożądanie. Badania pokazują, że to coraz rzadsze przypadki.

Najważniejsze, żeby partner podczas porodu był cały czas blisko – na przykład głaskał kobietę po głowie – w ten sposób uniknie najdrastyczniejszych widoków, a jednocześnie będzie pomagał, kontrolował oraz przeżywał z nią ból i radość.

To moment, gdy między kobietą i mężczyzną buduje się intymność – jeden z trzech niezbędnych składników miłości (poza namiętnością i zaangażowaniem).

I nawet jeśli w związku z czasem namiętność gaśnie (co jest, niestety, nieuniknione) intymność tworzy więź do końca życia.

Seks jest wyrazem emocji między dwojgiem ludzi. I właśnie ten – oparty na intymności i bliskości, a nie tylko na pożądaniu – ma szansę cieszyć parę latami. Dlatego warto dzielić doświadczenie wspólnego porodu.

Olivia

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.