Reklama
  • Piątek, 29 sierpnia 2014 (15:05)

    Nie trzeba być pięknym, by uprawiać piękny seks!

Zwykle nawet w życiu intymnym podoba nam się właśnie to, co powszechnie uważane jest za atrakcyjne. Ale czy naprawdę jest to zgodne z naszym gustem? Warto odkryć swoje rzeczywiste upodobania.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Ona sprawia wra żenie, jakby chwi lę wcześniej wysz ła od fryzjera i nig dy nie odklejała sztucznych rzęs. On – jakby każdy dzień rozpoczynał od wizyty w si łowni i nasmarowania cia ła olejkiem. Filmowi boha terowie miłosnych scen wy glądają zjawiskowo, nawet jeśli z filmu wynika, że sceny te mają miejsce po dziesięciogodzinnym marszu przez amazońską dżunglę. Nic dziwnego: na ten efekt pracuje zespół specjalistów – od charakteryzacji, oświetlenia, po montaż. Życie po prostu nie jest w stanie do równać temu ideałowi.

Wirtualny wzór

Medialne przekazy wpływają na nasze wyobrażenia o idealnym wizerunku bardziej, niż jesteśmy skłonne przyznać. Zapatrzone w doskonałych mężczyzn i kobiety – boginie z reklamowych wizerunków, niepostrzeżenie kształtujemy swoje oczekiwania zarówno co do własnego wyglądu, jak i co do wyglądu partnerów.

Reklama

Choć bohaterowie masowej wy obraźni niewiele mają wspólnego z tym, jak ludzie wyglądają naprawdę, właśnie taki wygląd koduje się w na- szych mózgach jako atrakcyjny. W efekcie zarówno my sami, jak i nasze życie seksualne jawi się nam jako gorsze niż to w filmie, a więc mało atrakcyjne.

Z badań opublikowanych w 2013 roku w branżowym czasopiśmie „Journal of Sexual Medicine” wynika m.in., że aż 60 proc. kobiet w czasie zbliżenia obsesyjnie myśli o wyglądzie swojego ciała. Co ciekawe, badania te nie dotyczyły wcale kobiet bardzo młodych, będących w związkach krótko, ale pań pomiędzy 30. a 40. rokiem życia pozostających w wieloletnich relacjach.

Tymczasem według seksuologów obsesyjne myśli o niedoskonałościach własnego wyglądu są jedną z głównych przyczyn tego, że uznajemy nasze zbliżenia z partnerem za gorsze niż te, które oglądamy na ekranie.

Więcej doznań

Brak akceptacji własnego wyglądu zmniejsza twoją satysfakcję z życia intymnego? Okazuje się, że jest sposób, by sobie poradzić z tym problemem. Psycholog Eleni -Marina Ashikali odkryła, że niektóre kobiety są bardziej podatne na negatywne odczucia w stosunku do swojego ciała i porównywanie go do tego, co pokazywane jest w np. w serialach telewi zyjnych i reklamach.

Najwięk szy problem z uwolnieniem się od obrazów superatrakcyjnych modelek i aktorek mają osoby, które po pierwsze oglądają dużo telewizji, a po drugie bardzo rzadko oglądają coś innego niż seriale i talk-show. Żeby sobie pomóc, nie musisz rezygnować ze śledzenia swoich ulubionych programów, ale powinnaś poszukać czegoś, co zrównoważy ich wpływ.

Mogą to być na przykład filmy przyrodnicze, podróżnicze albo dokumentalne. Im więcej różnorodnych bodźców otrzyma twój mózg, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zafiksuje się na wizerunku anorektycznej modelki.

Opuść błędne koło

Osoby porównujące swoje życie intymne z niedościgłym ideałem powinny też popracować nad pogłębieniem zaufania w związku. Badania dowodzą bowiem, że pary, które darzą się większym zaufaniem, dużo mniej szą wagę przywiązują do oce niania siebie i partnera.

Warto również starać się zwiększać własną koncentrację na samym akcie miłosnym oraz tym, co nam się podoba w partnerze. Obsesyjnie myślisz o swoim wyglądzie?

Zrób coś, co sprawi, że poczujesz się lepiej we własnej skórze, np. zacznij uprawiać taniec albo zafunduj sobie serię masaży. To nie zmieni twojego wyglądu (a przynajmniej nie od razu), ale może zmie nić sposób, w jaki odczuwasz własne ciało, i pomoże rozwinąć twoją zmysłowość.

Osobom niezadowolonym z wyglądu i życia intymnego seksuolodzy polecają też zadbanie o otoczenie, w którym ma miejsce akt miłosny. Dopilnuj więc, by w pomieszczeniu był porządek, zadbaj o elegancką pościel, kwiaty w wazonie czy aromatyczne świece albo dające przyciemnione światło lampy.

Ta książka podsunie ci pomysły „Namiętny seks”, Linda Sonntag, wydawnictwo Buchmann, Grupa Wydawnicza Foksal

Tekst: Beata Kwiatkowska

Olivia
Więcej na temat:Nie | O.N.A. | foksal | Medicine | marina | wirtualny | seks | beata | brak | Eleni

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.