Reklama
  • Czwartek, 19 grudnia 2013 (08:05)

    Miłosne menu. Jak podgrzać atmosferę w sypialni

Lubisz eksperymenty i chcesz podgrzać atmosferę w sypialni? Połącz dwie przyjemności – jedzenie i seks. Także odpowiednio dobrana codzienna dieta pomoże ci osiągnąć satysfakcję w łóżku. Tekst: Malwina Pająk

Znane powiedzenie głosi: jestem tym, co jem. Ale można też powiedzieć, że od diety zależy jakość orgazmu. Niektóre produkty w sposób naturalny rozbudzają zmysły i potęgują pożądanie. Jeśli na stałe włączysz je do jadłospisu, odczujesz większą ochotę na erotyczne igraszki.

Reklama

Wspólne jedzenie to także dobra zabawa. Ludzie, którzy spożywają razem posiłki, stają się sobie bliżsi. Rośnie ich wzajemne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. A na kochanków dzielenie się jedzeniem wpływa stymulująco: potęguje libido, wzmacnia intymność. To świetny sposób na upojną noc lub energetyczny poranek!

Smakołyki pełne... rozkoszy

Na szczęście na liście afrodyzjaków znajduje się bardzo wiele produktów i naprawdę jest w czym wybierać. Nieważne, czy jesteś amatorem przypraw, słodkich smaków czy ryb – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Niepotrzebny jest też zasobny portfel.

Wbrew obiegowym opiniom wcale nie musisz objadać się ostrygami i kawiorem, by zaostrzyć apetyt na seks! Na przykład tak niepozorne warzywo jak pietruszka pomoże ci pozbyć się oporów w łóżku i uwolni pokłady energii. Nie bez przyczyny w dawnych Niemczech domy uciech i uliczki z takimi przybytkami rozkoszy często miały ją w nazwie.

Czarny pieprz – jest tak zmysłowy, że chętnie sięgają po niego nie tylko kucharze, ale i kreatorzy perfum. Pieprz rozpala, ponieważ rozszerza naczynia krwionośne, a to za sprawą piperyny, składnika występującego w tej przyprawie w dużym stężeniu.

Cynamon – usuwa zmęczenie i rozwesela. Jego zapach zwraca uwagę i intryguje.

Imbir – przez lata był stosowany jako lekarstwo na impotencję. Znany z silnego działania pobudzającego. Azjaci nazywają go „ogniem podniecenia”. Znawcy zalecają stosować go zewnętrznie i wewnętrznie. Dlatego jest składnikiem rozmaitych maści. Podobno najlepsze efekty daje, gdy zmiksujemy jego korzeń i do damy do koktajlu.

Wanilia – kusi aromatem. Działa odprężająco, więc używa się jej do produkcji kosmetyków i olejków zapachowych. W homeopatii wykorzystywana jako środek przeciwko niemocy płciowej.

Brzoskwinia – działa na zmysły jak żaden inny owoc. Jej soczystość i kształt przypomina narządy płciowe kobiety, co podkręca wyobraźnię.

Ananas – potrafi zmienić smak nasienia mężczyzny na słodki. Posiada enzymy, które wzmagają produkcję testosteronu. Takie same właściwości mają szparagi i łosoś.

Owoce morza – działają na życie miłosne niczym turboprzyspieszacze. Są bogate w cynk wspomagający pożądanie.

Ostrygi, małże i krewetki codziennie jadł Casanova. To im przypisywał tajemnicę swego bujnego temperamentu.

Erotyczne witaminy i minerały

Na pewno warto zapamiętać jedną nazwę: arginina. Ten aminokwas występuje naturalnie w jądrach i komórkach rozrodczych. Gdy w organizmie jest go dużo, szybciej i mocniej się podniecamy. Na szczęście możesz dostarczyć go organizmowi, jedząc orzechy włoskie, tuńczyka, produkty sojowe oraz migdały.

Sama się przekonasz, że jeśli będziesz spożywała je regularnie, staniesz się wrażliwsza na dotyk oraz inne zmysłowe bodźce, a ekscytacja będzie trwała dłużej niż zwykle. Na twojej liście powinny też znaleźć się roślinne flawonoidy.

Zawierają je m.in. cytrusy (pomarańcze, grejpfruty, cytryny), winogrona, pomidory, czerwone wino. Wspomagają erekcję, kobietom zapewniają głębsze doznania i są skutecznymi antyoksydantami.

Rozpalający chłód

W kultowej scenie z filmu „Dziewięć i pół tygodnia” kobieta leży z zasłoniętymi oczyma, podczas gdy mężczyzna przejeżdża po jej nagim brzuchu kostką lodu trzymaną w ustach. My mamy coś znacznie lepszego – zmrożone kostki szampana. Pod jego wpływem uwalniają się endorfiny i dopamina potocznie zwane hormonami szczęścia.

To one odpowiadają za przyspieszone bicie serca i rozszerzone źrenice oczu. Charakterystyczne bąbelki dadzą ci więcej przyjemności niż woda. Sama świadomość, że po ciele spływa szampan, jest już podniecająca! Osoby wrażliwe na zimno mogą użyć owoców.

Idealnie nadadzą się do tego truskawki lub kawałki mango. Suń nimi po ciele partnera, zwracając szczególną uwagę na strefy erogenne: szyję, plecy, kark, sutki oraz genitalia. Ślady po owocach możecie zlizać językiem – to pobudzi namiętność.

Czekoladowa fantazja

To jeden z najsłynniejszych afrodyzjaków. Zakonnikom zabraniano niegdyś jedzenia czekolady, ponieważ utrudniała im dochowanie ślubów czystości. W XVIII-wiecznej Francji przyjęcie przez kobietę czekoladek było oznaką gotowości do romansu. Substancje zawarte w czekoladzie zwiększają produkcję dopaminy, hormonu odpowiadającego za odczuwanie rozkoszy.

Połącz przyjemne z pożytecznym i poeksperymentuj z czekoladowym syropem. Niech poniesie cię fantazja – namaluj na ciele partnera symbole lub słowa związane z seksem, a następnie je zliż. Jeśli zależy ci na estetycznych doznaniach, możesz zaopatrzyć się w jadalną czekoladę z pędzelkiem do rozprowadzania po ciele. Znajdziesz ją w sklepie internetowym (np. www.sexshop.media.pl).

Temperaturę spotkania podniesie też czekoladowe fondue z chilli. Zanurz w nim truskawki lub cząstki banana i podawajcie sobie owoc z ust do ust.

Oczy szeroko zamknięte

Zawiąż partnerowi oczy, unieruchom jego ręce. Rozsmaruj na jego ustach odrobinę miodu lub dżemu. Następnie zanurz palec w bitej śmietanie i pozwól partnerowi go oblizać.

Wkładaj mu do ust smakowite kęsy owoców albo lodów, najlepiej podczas pocałunków. Jeśli odgadnie, czym go raczysz, w nagrodę popieść jego uszy. Pomylił się? Drocz się z nim. To ty dominujesz!

Biżuteria na słodko

W sklepach można kupić na szyjniki i bransoletki z cukierków. Włóż taki naszyjnik – możesz go schować pod sukienką. W ciągu dnia częstuj cukierkami partnera. Gdy wieczorem spotkacie się w sypialni, niech zje resztę z twojego nagiego ciała.

W sklepach z erotycznymi gadżetami znajdziesz wiele produktów do zabawy w łóżku. Specjaliści doradzają jednak, by postępować ostrożnie z olejami i żywnością zawierającą duże ilości cukru. Olej może uszkodzić prezerwatywę i zmywa się z trudnością, a cukier powoduje namnażanie bakterii.

Pytania do eksperta

Małgorzata Zaryczna-Pogorzelska psycholog, seksuolog www.mago-psychoterapia.pl

Co wzmaga, a co studzi miłosne zapędy?

Pewnych potraw lepiej unikać przed zbliżeniem. Należą do nich rośliny strączkowe, takie jak fasolka, bób, groch, ale też kapusta i brokuły, wywołujące wzdęcia. Czosnek co prawda znakomicie poprawia odporność, ale na pewno nie oddech. Podobnie może być z czerwonym mięsem, które jest ciężko strawne.

Uważajcie na nabiał zawierający dużo alergenów. Ostrożnie z alkoholem! O ile dwa kieliszki czerwonego wina mogą poprawić nastrój, o tyle cała butelka niekoniecznie.

Niektóre z produktów, takie jak mięta, anyżek, na które normalnie nie jesteśmy uczuleni, w zetknięciu ze skórą mogą wywoływać podrażnienia i irytację. Dobrze jest także pamiętać, że co innego wpływa na podniecenie u mężczyzn, a co innego u kobiet.

Na panów dużo silniej działają np. owoce morza. Panie z kolei czują się bardziej pobudzone po owocach i przyprawach. Tylko czekolada jest afrodyzjakiem uniwersalnym: działa z jednakową mocą na obie płcie.

Taki sam efekt wywoła filiżanka aromatycznej kawy. (zwłaszcza espresso i cafe latte). Czasem na libido mają negatywny wpływ suplementy i leki. Obniża je na przykład regularnie zażywana melatonina poprawiająca jakość snu. Zabójcami popędu są również antydepresanty i lekarstwa obniżające ciśnienie, a także doustna antykoncepcja.

Olivia
Więcej na temat:miłosne | menu

Zobacz również

  • Jak inicjować seks i dobrze się  z tym czuć

    Kochacie się coraz rzadziej, bo twojego męża rozpraszają obowiązki albo dopada zmęczenie? Zamiast frustrować się, obudź jego ochotę na miłość! więcej

Wasze komentarze: 1,

przeczytane przez: 350 osób Dodaj komentarz
MichałM

~MichałM -

Wszystko o afrodyzjakach i podgrzewaniu atmosfery w sypialnihttp://strefa(...)/index:))

Załączniki: