Reklama
  • Piątek, 8 marca 2013 (10:30)

    Miłość nas uzdrawia

Jest potrzebna w każdym wieku. Dlaczego? Bo uodparnia, dba o serce i goi rany.

Zdjęcie

/Arch/123RF Picsel
/Arch/123RF Picsel

Badania naukowe dowodzą, że ludzie szczęśliwi i zakochani żyją dłużej i cieszą się lepszym zdrowiem. Osoby żyjące w udanym małżeństwie są szczęśliwsze niż single, rozwodnicy czy wdowcy, rzadziej też chorują.

Nie tylko na przeziębienie czy grypę, także na schorzenia wątroby, depresję, nowotwory czy choroby układu krążenia. To partner najszybciej zauważa u nas niepokojące objawy: zmiany nastroju, spadek formy, zaburzenia odżywiania czy snu. Dlatego nie bójmy się kochać. Miłość jest dobra w każdym wieku!

Reklama

Zakochanie sprawia, że życie nabiera dodatkowego smaku. Miłość dodaje zdrowia i urody, daje poczucie siły i bezpieczeństwa. Dobry związek to lek na całe zło.

Uczucie miłości uaktywnia w mózgu związany z działaniem dopaminy ośrodek przyjemności. Dopamina jest silnym neuroprzekaźnikiem, wyzwalającym poczucie przyjemności oraz motywację do działania.

Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Aarhus przeprowadzili badania w grupie 140 tys. osób między 30. a 69. rokiem życia. Okazało się, że najpoważniejszymi czynnikami ryzyka choroby wieńcowej są wiek pacjenta oraz… życie w pojedynkę.

Kolejne badania dowodzą, że osoby samotne są dwukrotnie bardziej narażone na poważne choroby serca niż osoby żyjące z partnerem. Dlatego pomóż samotnemu sercu – zakochaj się.

Miłość to także seks. Uprawiając go, możesz opóźnić zmniejszanie się poziomu hormonu długowieczności (DHEA). W czasie orgazmu jego stężenie w organizmie znacznie wzrasta. Seks to także doskonały trening dla serca.

Kiedy przeżywasz orgazm, serce przyspiesza z 70 uderzeń na minutę do 150-160. Wzrasta ciśnienie, a krew wypełnia najdrobniejsze naczynka. To zbawienny stan dla układu krążenia, pożądany raz dziennie.

Według kardiologów ludzie uprawiający seks przynajmniej trzy razy na tydzień są mniej narażeni na ataki serca i udary. Podczas stosunku liczba oddechów wzrasta do 40 na minutę. Płytkie oddechy, potem głębokie i bezdech – to idealne ćwiczenia dla układu oddechowego, bo umożliwiają głęboką wentylację płuc.

Seks to również świetna kuracja odchudzająca. W czasie miłosnego aktu spalasz średnio 200 kilokalorii, czyli mniej więcej tyle samo, co po 30 minutach jazdy na rowerze.

Miłosne igraszki chronią przed infekcjami. W trakcie uprawiania seksu rośnie liczba leukocytów odpowiedzialnych za odporność. Po miłosnym spełnieniu łatwiej zapadasz w głęboki, zdrowy sen.

Dzieje się tak, bo seks działa uspokajająco i delikatnie nasennie. Jeśli nie masz partnera, nie załamuj się. Miłość uzdrawia w każdej postaci.

Czy są to czułe gesty dzieci, wnuków, czy też wsparcie dobrych sprawdzonych przyjaciół. Badacze z Brigham odkryli, że utrzymywanie silnych relacji z ludźmi, zwiększa szanse przeżycia o 50 proc.

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące 309 tys. osób! Gdy obracamy się wśród ludzi, którym na nas zależy, przejmują oni funkcje partnera.

Podobnie jak on zauważają niepokojące zmiany, zachęcają do robienia badań czy zmiany trybu życia. Ponadto bliskie relacje z innymi ludźmi sprawiają, że częściej się śmiejemy. To zaś łagodzi stres, zwiększa odporność, wzmacnia serce i pomaga spalać kalorie (patrz ramka obok).

Według naukowców z Uniwersytetu Północnej Karoliny na długie życie wpływa także przytulanie. Wzrasta wtedy poziom endorfin, tzw. hormonów szczęścia, i oksytocyny, (tzw. hormon opieki i przywiązania).

Pod wpływem dotyku spada we krwi stężenie hormonów stresu, zwłaszcza kortyzolu oraz stabilizuje się ciśnienie krwi. Czuły kontakt fizyczny poprawia nastrój, obniża stres, a przez to zwiększa odporność i witalność. Serdeczny dotyk i związane z nim pozytywne emocje sprawiają, że lepiej się czujesz i radzisz sobie w trudnych sytuacjach. Podobno potrzebujemy ośmiu przytuleń dziennie, by zachować zdrowie.

Zdjęcie

/Arch/123RF Picsel
/Arch/123RF Picsel

W parze zdrowiej

1. Z raportu amerykańskiego departamentu zdrowia wynika, że ludzie żyjący w małżeństwie są na ogół szczęśliwsi, dłużej żyją, mniej piją, a nawet rzadziej bywają u lekarza niż osoby samotne.

2. Będąc w związku łatwiej radzimy sobie ze stresem. To zasługa partnera, który jest dla nas wsparciem, pomaga rozładować napięcie, doradzi w kłopotliwej sytuacji lub przejmie za nas część obowiązków, gdy sobie z nimi nie radzimy.

3. Szczęśliwy związek obniża ciśnienie. Psycholodzy z Brigham Young University zbadali wpływ małżeństwa na ciśnienie krwi. Okazało się, że ludzie żyjący w szczęśliwych małżeństwach mają niższe ciśnienie krwi od tych, którzy żyją samotnie. Badanie pokazało też, że nieszczęśliwe związki podnoszą nam ciśnienie krwi. Ludzie tkwiący w nieudanych małżeństwach mają wyższe ciśnienie od singli i szczęśliwych par.

4. Miłość uodparnia. Naukowcy z Carnegie Mellon University w Pittsburghu stwierdzili, że szczęśliwie zakochani rzadziej chorują na przeziębienia. To nie wszystko. Badacze z Ohio podkreślają, że wystarczy 30 min serdecznej rozmowy, by nasze rany goiły się szybciej.

5. Zdaniem badaczy udane pożycie może mieć też wpływ na ostrożność. Gdy mamy dla kogo żyć, staramy się dbać o siebie i unikamy niepotrzebnego ryzyka.

W związku bardziej dbamy o siebie

Zdjęcie

Terapeutka Virginia Satir stwierdziła, że bez przytulania jesteśmy bardziej podatni na choroby. Przytulajmy się! /Arch/123RF Picsel
Terapeutka Virginia Satir stwierdziła, że bez przytulania jesteśmy bardziej podatni na choroby. Przytulajmy się!
/Arch/123RF Picsel

Jak wskazują liczne badania, życie w parze stymuluje prozdrowotne zachowania, np. chętniej dbamy o higienę osobistą, pijemy mniej alkoholu, etc.

Z badań wynika też, że dobre partnerstwo ma olbrzymi wpływ na to co jemy i w jakich ilościach. Małżeństwa jedzą więcej warzyw i owoców. Wsparcie bliskiej osoby jest kluczem do przyswojenia sobie zdrowego życia i odżywiania.

Ponadto partnerzy zwykle zachęcają się wzajemnie do ćwiczenia, pilnują abyśmy się wybrali do lekarza, czy przyjęli leki w terminie.

Zdjęcie

/Arch/123RF Picsel
/Arch/123RF Picsel

Uśmiech upiększa i wydłuża życie

Psychologowie twierdzą, że pogodne nastawienie do życia pozwala dłużej cieszyć się zdrowiem i łatwiej radzić sobie z chorobami. Zwłaszcza psychosomatycznymi, jak np. migreny, wrzody żołądka, zespół nadwrażliwego jelita, alergie i choroby skóry.

Z kolei kardiolodzy zalecają 15 minut śmiechu dziennie. Tyle czasu potrzeba, aby krew przypływała z większą siła przez naczynia, zmiatając po drodze blaszki miażdżycowe. Jeśli na co dzień niespecjalnie Ci do śmiechu, rozwijaj poczucie humoru. Tego można się nauczyć.

Dostrzegaj zabawne elementy życia, komentuj tytuły w gazetach, zgromadź kolekcje komedii i książek, które wprawiają Cię zawsze w dobry nastrój.

W komputerze załóż folder z dowcipami. A najważniejsze – bądź pogodna i uśmiechnięta w re lacjach ze swoim partnerem. Śmiech ubarwia szarą codzienność.

Świat & Ludzie
Więcej na temat:seks | afrodyzjaki | Miłość | związek

Zobacz również

  • Nie myśl, że w Twoim wieku sypialnia ma służyć wyłącznie do spania. Przekonaj partnera, że wciąż możecie cieszyć się życiem erotycznym. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.