Reklama
  • Środa, 4 listopada 2015 (14:05)

    Kiedy seks trwa zbyt krótko?

Byłoby wspaniale, gdybyście w łóżku doszli do mety równocześnie. A jeśli on zbyt często cię wyprzedza? Istnieją techniki, które pozwalają spowolnić akcję w sypialni. Ku zadowoleniu was obojga.

Reklama

Miało być cudownie... tylko że on znów doszedł do finału zbyt wcześnie. Kiedyś żartobliwie go za to karałaś, teraz milczysz lub wzdychasz znacząco i odwracasz się do niego plecami. Jeżeli masz żal do partnera i zaczynasz podejrzewać, że jest egoistą, przypomnij sobie, jak zachowuje się poza sypialnią.

Jeśli w łóżku bije rekordy prędkości, ale na co dzień jest troskliwy i dba o twoje potrzeby, oznacza to, że boryka się z problemem przedwczesnego wytrysku. A wtedy seks nie sprawia radości wam obojgu. Ty masz uczucie niedosytu, jemu wstyd, że nie potrafi się opanować.

Teraz na szczęście mamy dla ciebie już dobre wiadomości. Pierwsza to taka, że akcję można opóźnić. A druga – od dziś to twój partner stanie się stroną bardziej aktywną. Ty zaś bezkarnie skupisz się na swojej przyjemności...

Gorączkowe dążenie do celu

Dlaczego on w decydującym momencie nie umie się powstrzymać? Nie obwiniaj jego ani siebie. Powody mogą tkwić w przeszłości. Wyobraź sobie młodego chłopaka, który dopiero odkrywa seks. Wie, że to zakazana przyjemność. Eksperymentuje z dziewczyną w ogromnym pośpiechu, ponieważ boi się, że przyłapią ich dorośli. Gorączkowe tempo zaczyna kojarzyć mu się z miłością fizyczną.

I potem, ilekroć w intymnych sytuacjach czuje lęk, dawnym zwyczajem szybko dąży do celu. W dorosłym życiu niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa mogą wywołać jego pośpiech w sypialni.

Dlatego spróbujcie poćwiczyć kochanie się bez stresu. Pokaż mu, że uwielbiasz być z nim blisko. Nieważne, czy masz orgazm, czy nie. Przecież jego pocałunki i pieszczoty sprawiają ci ogromną przyjemność, prawda? Ważne, jak reagujesz, kiedy partner znowu cię wyprzedzi. Oczywiście wiesz, że nie powinnaś robić mu wyrzutów, ale powtarzanie: „Nie przejmuj się, nic się nie stało” też nie jest dobrym rozwiązaniem.

On może uznać, że bagatelizujesz problem lub nie mówisz mu prawdy. Dodasz mężczyźnie otuchy, wyjaśniając, że orgazm nie zawsze jest konieczny do przeżywania rozkoszy. Kobieta może odczuwać ją na wiele sposobów. A poza tym kochasz go za to, jakim jest człowiekiem, a nie kochankiem. Po seksie nie wstawaj od razu, poprzytulajcie się do siebie, porozmawiajcie. Chodzi o to, żebyście cieszyli się samą atmosferą ciepła i zrozumienia.

To ćwiczenie czyni mistrza

Dobrym sposobem na przedwczesny wytrysk jest częstsze chodzenie do łóżka. Pamiętaj, że akurat w tym przypadku regularność jest ważniejsza od namiętności. Osiągniecie lepsze efekty, kochając się raz w tygodniu, niż pozwalając sobie co jakiś czas na spontaniczne szaleństwo.

Tygodnie abstynencji są dla was większą pułapką niż kilka mniej nieudanych zbliżeń z rzędu. Zanim przejdziecie do ćwiczeń, które pomogą wam lepiej się zgrać, na zachętę potrzebujecie małego sukcesu. Warto więc sięgnąć po preparaty wydłużające stosunek. Na przykład po prezerwatywy z benzokainą (bezpieczny składnik znieczulający, stosowany w maściach na oparzenia) albo żele osłabiające wrażliwość członka na dotyk.

Nie polegajcie jednak tylko na nich. Potraktujcie je jak tymczasowe rozwiązanie, bo przecież waszym celem jest miłość bez wspomagania.

Chwila oddechu i znów akcja

On powinien zwolnić, ty przyspieszyć. Dlatego w sypialni wycofaj się i skoncentruj na sobie. Niech mężczyzna pieści cię i dotyka, a ty rozkoszuj się tym do woli. Masz ochotę okazać mu uczucie? Zamiast pobudzać partnera, pochwal go albo powiedz kilka czułych słów. Możesz też zrobić coś neutralnego – pogłaskać go po głowie lub pocałować w policzek.

Niech gra wstępna bez penetracji trwa, dopóki nie poczujesz, że jesteś w stu procentach gotowa na więcej.

A jak przeciągnąć samo zbliżenie? Użyj lubrykantu, który zmniejszy tarcie – kiedy członek napotyka jakikolwiek opór, szybciej jest gotowy do akcji. Często zmieniajcie pozycje, dzięki temu co jakiś czas partner zatrzyma się i ochłonie.

Najbardziej zdradliwa dla mężczyzn z problemem zbyt szybkiego wytrysku jest klasyczna pozycja misjonarska. Lepiej wybierać więc takie, które nie dają mu zbyt dużej swobody ruchów. Kiedy partnerka znajduje się na górze, wtedy sama kontroluje rytm. Kobieta przejmuje inicjatywę także wtedy, kiedy kocha się z mężczyzną, siedząc przodem na jego kolanach. Kiedy czuje, że on jest już bardzo podniecony, zawsze może trochę zastopować.

Regularne przerywanie miłosnego zbliżenia na 10-20 sekund jest strategią bardzo polecaną przez seksuologów. Bo specjalnie nie przeszkadza paniom, za to pomaga wyciszyć się mężczyznom.

Metoda Juliusza Cezara

Niektóre kobiety nie lubią jednak być stroną, która dyktuje warunki w sypialni, i czasem tęsknią do uległości. Także panowie, którzy chętnie oddają partnerkom inicjatywę, chcą od czasu do czasu poczuć się prawdziwymi macho.

Jeżeli oboje wolą pozycję, w której mężczyzna dominuje, niech zastosują metodę używaną przez Juliusza Cezara i stąd nazywaną cesarską. Polega na zmianie tempa i jest bardzo prosta. Najpierw on stosuje ok. 10 głębokich, lecz powolnych pchnięć, a potem cztery bardzo szybkie. I tak do końca. Metoda nie tylko pozwala, by mężczyzna sam narzucał sobie tempo, ale daje też dużo satysfakcji kobiecie.

Tekst: Maja Nowierska

Olivia
Więcej na temat:ON | Dlaczego nie! | Nie | seks | ku | Metoda | KA | M.I.A.

Zobacz również

  • Dlaczego po czterdziestce warto mieć ochotę na seks

    Dobrze wiemy, że w związku nie wolno zapomnieć o zażyłości, radości, wzajemnym zrozumieniu. Ale także o seksie, który jest bardzo ważny w budowaniu i utrzymaniu bliskości dwojga ludzi. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.