Reklama
  • Czwartek, 16 maja 2013 (09:33)

    Jakie potrzeby seksualne mają kobiety

Uległość i pikantne szepty w łóżku... O tym, co lubią kobiety i jakie mają potrzeby, opowiada seksuolog Arkadiusz Bilejczyk.

O: Wiemy sporo o typowo męskich seksualnych słabościach jak choćby o uwielbieniu kobiecych stóp. A jakie upodobania są charakterystyczne dla kobiet?

Arkadiusz Bilejczyk: Z badań wynika, że dewiacje, fetysze i specyficzne zachowania seksualne są domeną mężczyzn. Istnieją jednak obszary, które silniej pobudzają kobiety, np. zapachy. Dla wielu pań stanowią one silną podnietę seksualną. Działa tak zwłaszcza zapach świeżego męskiego potu, np. tuż po wysiłku fizycznym albo w trakcie stosunku seksualnego.

Reklama

O.: Zapach genitaliów też?

A.B.: Powiem szczerze, że nie słyszałem nigdy o tego rodzaju fetyszu. Ale coś w tym jest. Socjologiczne opracowania podają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w sycylijskich wioskach mężczyźni przed wyjściem na sobotnią zabawę mieli w zwyczaju wycierać sobie chusteczką mosznę i okolice genitaliów. Chusteczkę tę składali potem na pół i umieszczali w kieszonce marynarki. Jeżeli założymy, że u ludzi istnieje coś w rodzaju feromonów – zapachów, których nie czujemy, a które są dla nas seksualnymi stymulatorami, to działania Sycylijczyków nie były tak bezsensowne, jak mogłoby się wydawać.

O.: Co jeszcze lubią kobiety?

A.B.: Świntuszyć. Ale nie tyle mówić, co słuchać wulgaryzmów. Wiele kobiet podnieca, kiedy mężczyzna dosadnie opisuje i komentuje, co i jak będzie z nimi robił albo robi w danym momencie. Takie zachowanie wpisuje się w praktyki sadomasochistyczne, czyli układ oparty na dominacji i uległości. Sadomasochizm to chyba jedyny fetysz, który jest tak samo popularny wśród kobiet, co wśród mężczyzn.

O.: Kobieta w takim układzie jest częściej uległą czy dominującą stroną?

A.B.: W decydującej większości przypadków kobiety odczuwają podniecenie, kiedy są zdominowane przez mężczyzn.

O.: Z czego to wynika?

A.B.: Z uwarunkowań biologicznych i kulturowych. Z tego punktu widzenia kobieta jest istotą słabszą, która potrzebuje dominującego partnera – zwłaszcza na czas ciąży i połogu. Silny partner przejmuje kontrolę, ale jednocześnie wzbudza zaufanie. Kobieta wie, że może czuć się przy nim bezpieczna.

O.: Czy to nie paradoks? Z jednej strony partner dominuje, a z drugiej daje poczucie bezpieczeństwa.

A.B.: Właśnie tak. Mężczyzna ma być czułym brutalem – groźnym dla innych, opiekuńczym i władczym wobec ukochanej. To facet, który sprawdzi się w życiu. W naszym kręgu kulturowym kobietom nie daje się przyzwolenia na aktywne dążenie do kontaktu seksualnego. Mężczyzna szukający jednorazowej przygody wpisuje się w schemat ogiera, macho. Kobiecie przypina się łatkę dziwki. Wchodząc w pozycję uległej, zrzuca ona na partnera odpowiedzialność za swoje zachowania seksualne i oczyszcza się z poczucia winy.

O.: Co podnieca uległą?

A.B.: Krępowanie nadgarstków, ciągnięcie za włosy, za kark. W większości przypadków nie chodzi jednak o przeżywanie bólu – to zdecydowanie domena mężczyzn. Nie spotkałem się też z tym, żeby kobiety oczekiwały od partnerów przebieranek w skóry i lateksowe kostiumy. Tego typu praktyki preferują panowie, którzy są wzrokowcami. W wielkim skrócie: mężczyzna powinien mieć takie cechy osobowościowe, dzięki którym kobieta czuje jego siłę i automatycznie wchodzi w rolę uległej.

O.: Jak bohaterka „Pięćdziesięciu twarzy Greya”?

A.B.: Właśnie tak. To nie opisy pokoju zabaw czy narzędzi służących do praktykowania sadomasochizmu fascynowały czytelniczki, ale fakt dominacji samca nad bohaterką. Grey mówi wprost o swoich oczekiwaniach seksualnych, uprzedza partnerkę o tym, co jej zaraz zrobi, albo wręcz przeciwnie, zaskakuje ją władczym zachowaniem. Taka demonstracja siły ma wymiar symboliczny. Badania dowodzą, że najczęstszą fantazją u heteroseksualnych kobiet jest ta o byciu zgwałconą. Czyli znów mamy dominację ze strony mężczyzny. Obiektem fantazji nie jest oczywiście kloszard, który zaciąga kobietę w krzaki, tylko 20-letni, umięśniony ogrodnik, biorący ją na plaży o zachodzie słońca, pomimo jej protestów. W fantazjach kobiet pojawiają się też prezesi korporacji albo politycy. Mężczyźni, których siłę odzwierciedla pozycja zawodowa.

O.: Z jednej strony ogrodnik i hydraulik, z drugiej – polityk, prezes korporacji. Czy to się nie wyklucza?

A.B.: Absolutnie nie. Młody hy- draulik uosabia męskość dzięki swojej muskulaturze, a prezes poprzez wysoki status społeczny. Jedno drugiego nie wyklucza. Dziś zaspokoi nas polityk, jutro to będzie ogrodnik…

O.: A pojutrze mundurowy?

A.B.: Przyjęło się, że za mundurem panny sznurem, ale dzisiaj uniform tak już nie działa. Owszem, kiedyś ułani byli gloryfikowani, ale wtedy chodziło bardziej o ich prestiż niż o mundur, który obecnie budzi raczej negatywne skojarzenia.

O.: Czy kobiety często fantazjują o trójkącie?

A.B.: Fantazjują, owszem, natomiast niechętnie wchodzą w tego rodzaju relacje z obawy przed rozpadem związku. Najczęściej w fantazjach kobiet o seksie grupowym pojawia się dwóch mężczyzn, których kobieta wykorzystuje do przeżycia zwielokrotnionej przyjemności.

O.: Niewinne igraszki to jedno, ale istnieją fetysze, które rodzą pytanie o to, gdzie przebiega granica między normą a patologią?

A.B.: Dopóki nie ma uszkodzenia ciała, a praktyki seksualne partnerów nie stanowią zagrożenia dla ich zdrowia i życia, mówimy o normie partnerskiej. Jeśli oboje zgadzają się na różnego rodzaju zachowania i oboje czerpią z tego przyjemność, nie ma powodów do niepokoju.

Olivia
Więcej na temat:kobieta | zapach

Zobacz również

  • Liść Damiana to jeden z cenionych afrodyzjaków. Popijanie naparów z niego przygotowanych pobudza popęd seksualny i zwiększa ukrwienie narządów rodnych, zapewniając większe doznania w czasie... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.