Reklama
  • Środa, 25 września 2013 (12:08)

    Jak sobie radzić z oziębłością seksualną

Utrata chęci do współżycia może pojawić się w każdej relacji. Z czego wynika oziębłość i jak się z nią uporać, wyjaśnia seksuolog Anna Golan.

Reklama

Olivia: Kto częściej prosi o pomoc seksuologa z powodu spadku libido: kobiety czy mężczyźni?

Anna Golan: Zwykle są to kobiety lub pary, które mają kłopoty w życiu intymnym.Mężczyźni zazwyczaj decydują się na terapię za namową partnerki. Bo brak ochoty na seks jest u obu płci różnie postrzegany. Panuje błędny stereotyp, że kobiety mają mniejsze potrzeby niż mężczyźni, którzy zawsze są w go towości. Nic więc dziwnego, że dla nich problemy łóżkowe są tematem tabu.

O.: Kiedy mężczyzna unika seksu?

A.G.: Najczęściej powodem jest zły stan zdrowia albo lęk przed ujawnieniem niesprawności. Mężczyzna, który ma trudności z erekcją czy kontrolowaniem wytrysku, wycofuje się. Zwłaszcza jeśli po nieudanym zbliżeniu kobieta reaguje poirytowaniem lub krytyką. Seks zaczyna kojarzyć mu się z problemem, którego należy unikać.

O.: Jak kobieta powinna zachować się w takiej sytuacji?

A.G.: Nie mówić: „Coś z tobą nie tak, idź to napraw”, ale: „Mamy problem, powinniśmy skorzystać z pomocy”. Tego typu trudności zawsze dotyczą dwojga ludzi i tak trzeba postawić sprawę. Pamiętajmy, że brak erekcji czy przedwczesny wytrysk, które zdarzają się epizodycznie, np. po alkoholu lub na skutek stresu, nie są powodem do niepokoju. Do specjalisty należy się zgłosić, kiedy taka sytuacja występuje regularnie.

O.: A jeśli on nie chce skorzystać z pomocy?

A.G.: Wspieranie partnera, gotowość uczestnictwa w spotkaniach terapeutycznych – to bardzo ważny element pracy nad związkiem w chwilach kryzysu. Jeśli mężczyzna odmawia wizyty u specjalisty, to tak jakby komunikował, że mu nie zależy.

O.: Załóżmy, że partner unika seksu, mimo że nie cierpi na żaden zdiagnozowany problem. Co wtedy?

A.G.: Panuje przekonanie, że jeśli mężczyzna nie chce się kochać, to znak, że partnerka go już nie pociąga. Tymczasem przyczyna może leżeć zupełnie gdzie indziej: jest poważnie chory, przepracowany, coś go gryzie.

Niektóre kobiety w takiej sytuacji zamiast porozmawiać z partnerem, reagują zazdrością. Oskarżają go o romans, a nawet podejrzewają o skłonności homoseksualne. Inne próbują walczyć o jego zainteresowanie, uwodzić go – szukają tym samym potwierdzenia swojej kobiecości.

Ucieczkowa postawa mężczyzny może mieć też inne podłoże. Jeśli wcześniej kobieta przez długi czas unikała zbliżeń, jej partner prawdopodobnie nauczył się blokować pożądanie i przestał inicjować seks, bo wiedział, że będzie to prowadziło do upokarzających i drażliwych sytuacji.

Teraz, kiedy role się odwróciły i jej znowu zależy na współżyciu, nie jest w stanie seksualnie na nią zareagować.

O.: Patowa sytuacja.

A.G.: Zwykle osoba, która ma mniejszy temperament, ogranicza stosunki. Kieruje nią przekonanie, że seks powinien być spontaniczny i żeby do niego doszło, musi być spełnionych wiele warunków. Ale gdy ktoś okazuje swoje pożądanie i zainteresowanie naszą osobą, nie należy odprawiać go z kwitkiem. Nie zawsze odpowiedzią musi być seks, czasami wystarczą pieszczoty, dzięki którym zaspokoimy partnera i okażemy mu uczucie.

O.: Wiemy już, co w łóżku hamuje mężczyzn. A dlaczego kobiety unikają seksu?

A.G.: U nich zanik potrzeb seksualnych wiąże się często z cechami osobowości. Nierzadko kobiety oziębłe są perfekcjonistkami: skrupulatnymi, odpowiedzialnymi, dążącymi do osiągania najlepszych wyników w każdej dziedzinie. Taki zespół cech naraża je na przemęczenie.

Jeśli perfekcjonistka zalicza łóżko do kategorii „relaks i rozrywka”, to prawdopodobnie nigdy nie znajdzie na niego czasu – zawsze będzie miała coś ważniejszego do zrobienia. Świadomość, że nie wszystko funkcjonuje, jak trzeba, że coś jeszcze należy załatwić, odbierze jej przyjemność z seksu.

O.: Perfekcjonizm to domena kobiet?

A.G.: Nie, ale kiedy mężczyzna poświęca się pracy i realizacji swych pasji, spotyka się to z większym zrozumieniem otoczenia. Zwykle może też liczyć na wsparcie partnerki, która poza własną pracą zajmuje się jeszcze domem i dziećmi. Kobieta skupiona na karierze rzadko może liczyć na pomoc w domu, a na dodatek jest obwiniana za konflikty w związku. A to jest przecież bardzo frustrujące.

O.: Wiele kobiet przyznaje, że ma problem z osiągnięciem orgazmu. Czy brak takiego rozładowania może być po jakimś czasie powodem niechęci do współżycia?

A.G.: Raczej nie. Pamiętajmy, że kobieca seksualność jest bardzo złożona. Ważna jest cała otoczka, która towarzyszy zbliżeniu: to, jak partner nas pieści, które strefy erogenne pobudza, co mówi. Psychika jest tu decydująca. Mamy udany seks, kiedy czujemy się kochane i jesteśmy zadowolone z własnego ciała. Jeśli jeden z tych warunków nie jest spełniony, np. gdy mimo zapewnień partnera o naszej atrakcyjności nie czujemy się dobrze we własnej skórze, z udanego seksu nici.

O.: Skąd ten brak pewności siebie?

A.G.: Głównie z domu. Niektóre dziewczynki są uczone, że kobieta nie powinna mieć ochoty na seks, bo to źle o niej świadczy. Albo że stosunek to coś brudnego i upokarzającego, a mężczyzna chce ją tylko wykorzystać. Nawet nowoczesna i otwarta kobieta, której w dzieciństwie wpajano takie przekonania, będzie miała problem z otwarciem się w dorosłym życiu. Warto zwrócić się wówczas do psychologa lub seksuologa.

O.: A co począć, kiedy partner przestaje nam się podobać?

A.G.: Jeśli mimo wszystko tworzymy wartościowy związek, trzeba o niego walczyć. Wiadomo, że nieuchronnie przyjdzie moment, kiedy wzajemna atrakcyjność spadnie, wkradnie się znudzenie i przewidywalność. Dobrze wtedy nawzajem siebie inspirować: spędzać wspólnie czas w aktywny sposób, zadbać o ciało i kondycję, ale również o otoczenie, wygląd sypialni, bieliznę, w której śpimy.

Ważny jest też obopólny szacunek. Czasami wydaje się nam, że w wieloletnim związku możemy sobie coś odpuścić, np. nieuprzejmie czy wręcz lekceważąco zwracać się do partnera. To błąd.

O.: Jak rozmawiać z partnerem, kiedy seks jest kiepski, a on nie widzi problemu?

A.G.: Jeśli mężczyzna jest zaangażowany uczuciowo, z pewnością będzie otwarty na wszelkie sugestie kobiety. Będzie chciał wiedzieć, co sprawia jej przyjemność, czy woli się kochać rano, czy wieczorem, czy potrzebuje spędzić trochę czasu bez dzieci. Warto przekazywać uwagi partnerowi w delikatny sposób, ale na pewno nie warto czekać, aż mężczyzna sam się domyśli, czego od niego oczekujemy. Podstawa to mówienie bez fałszywego wstydu o swoich upodobaniach. Nie mam tu na myśli listy wymagań, chodzi raczej o to, by partnerzy znali swoje potrzeby i dbali o nie.

O.: A co jeśli para nie umie rozmawiać o swojej seksualności?

A.G.: Jest wiele takich związków. Kiedy ktoś ma kłopoty z otwartym mówieniem o sprawach intymnych, powinien się do tego przyznać partnerowi. Może używać języka, który oboje wypracowali w codziennych sytuacjach, może też wnieść do rozmowy odrobinę humoru.

Jeśli trudno jest mówić o konkretnych technikach seksualnych, bo mamy wrażenie, że byłoby to dowodem przedmiotowego traktowania partnera, warto sięgnąć po film erotyczny. Możemy wspólnie komentować, co nam się podoba, o czym marzymy, czego byś my z chęcią spróbowali. To powinno pomóc.

Anna Golan psycholog, seksuolog, coach www.psychoterapiawarszawa.com.pl

Olivia
Więcej na temat:z | Nie | mamy | olivia | perfekcjonizm | oziębłość

Zobacz również

  • Skąd się biorą zaburzenia erekcji u mężczyzn? Oprócz cukrzycy i innych chorób dochodzą do tego jeszcze codzienne nawyki. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.